II Zielonogórskie Biegi Górskie – Rollercoaster

II Zielonogórskie Biegi Górskie – Rollercoaster

Rollercoaster, jak sama nazwa mówi, to niezła zabawa z ciągłą zmianą położenia góra-dół. I w Zielonej Górze taki Rollercoaster mają! Waldek: Drugi Rollercoaster i mój drugi start tutaj, a jednak wydaje mi się, że jakoś ciężej było w tym roku. Chyba zapomniałem, co to jest rollercoaster. Lila: A ja pamiętam, jak rok temu wróciłeś zachwycony tym biegiem… i to właśnie dlatego mnie na niego namówiłeś 🙂 Chociaż po tak wyjątkowych startach, w jakich brałam udział w tym roku, już nie…

Read More Read More

Omlet szpinakowy z awokado

Omlet szpinakowy z awokado

Dobrze rano zjeść pożywny omlet. Szczególnie wtedy, kiedy jest się już po bieganiu, a przed pracą. Najlepszy omlet to oczywiście taki ze szpinakiem, bo szpinak jest najlepszy 🙂 Cóż więc robimy? Na patelni rozgrzewamy masło i wrzucamy pokrojony ząbek czosnku i dużą garść szpinaku. Gdy szpinak zblanszuje się, wykładamy go wraz z czosnkiem do miseczki. Na patelnię ponownie kładziemy masło i wylewamy trzy wcześniej rozbite jajka (oczywiście ekologiczne, a nie żadne klatkowe) z dodatkiem odrobimy mleka, solą i pieprzem. Po…

Read More Read More

Jak biegać po lesie i się w nim nie zgubić?

Jak biegać po lesie i się w nim nie zgubić?

Niemal każdy lubi biegać po lesie. Są też i tacy, którzy nie biegają, bo boją się, że się zgubią. To jest artykuł dla jednych i drugich. Zdarza się nam i pewnie zdarzać się będzie coraz częściej, brać udział w biegach na orientację. Uczymy się ich pilnie, jednak mamy świadomość, że jeszcze sporo nam brakuje zarówno wiedzy jak i umiejętności, żeby mieć pewien psychiczny komfort podczas tego typu zawodów. Wyznajemy jednak zasadę kaizen, więc małymi krokami, z zawodów na zawody, będziemy…

Read More Read More

Makaron w sosie kurkowym dla biegających po lesie

Makaron w sosie kurkowym dla biegających po lesie

Byliśmy ostatnio na imprezie na orientację „PoWsiNoga”. Poza bieganiem na czas, musieliśmy także wykonywać zadania dotyczące udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej i odpowiadać na pytania związane z lasem. Pytania dotyczyły na przykład grzybów, z których osobiście znamy pieczarki i podgrzybki z supermarketów. Nie jesteśmy grzybiarzami, więc mieliśmy problem z rozpoznaniem kilku gatunków. Koniec końców, drogą dedukcji, udało nam się rozpoznać wszystkie grzyby i zdobyć komplet punktów. I stąd właśnie pomysł na prosty makaron w sosie kurkowym. Potrzebna nam będzie mała cebula,…

Read More Read More

Gorce Ultra-Trail, czyli trzy górskie dystanse z widokiem na Tatry

Gorce Ultra-Trail, czyli trzy górskie dystanse z widokiem na Tatry

Jechaliśmy do Ochotnicy Dolnej na Gorce Ultra-Trail pobiec swoje najdłuższe dystanse w tym roku, a nawet w całym biegowym życiu. I zrobiliśmy to! Zrobiliśmy to !!! Lila. Kiedy zapisywałam się na Gorce Ultra-Trail wybrany przeze mnie dystans mierzył 43 km, stąd start ten miał być moim pierwszym maratonem. Później jednak okazało się, że organizatorzy skrócili trasę do 40 km, by uczynić ją jeszcze atrakcyjniejszą i o większej sumie przewyższeń. I tu mnie trochę rozczarowali…, ale tylko trochę, bo przecież kocham…

Read More Read More

Czarna Cobra nauczyła nas biegać (na orientację)

Czarna Cobra nauczyła nas biegać (na orientację)

Waldek: Bardzo podobała mi się ta Cobra. Nie do końca wiem, dlaczego ona była czarna, ale mniejsza z tym. Ważne, że dała niesamowitą dawkę radochy. Lila: To prawda… Szukam w głowie słów, które oddałyby klimat oraz towarzyszące mu emocje podczas tego sobotniego rajdu na orientację i znajduję takie jak: ciekawość, skupienie, piękno, magia, śmiech, cisza, zmęczenie, satysfakcja. W: I przygoda. Zupełnie inaczej biega się nawet w górach, ale po oznaczonych trasach, a całkowicie inne doświadczenia towarzyszą podczas takiego biegu na…

Read More Read More

„I jak tu nie biegać!” z Beatą Sadowską?

„I jak tu nie biegać!” z Beatą Sadowską?

„Wysiłek, zmęczenie to odpoczynek dla ducha”. Lubię czytać książki o bieganiu, szczególnie te napisane przez kobiety – bo chociaż są one adresowane do obu płci, to jednak z wiadomych powodów, bardziej do mnie przemawiają. Tak było z „Biegiem przez świat” Becky Wade  jak również w przypadku książki Beaty Sadowskiej „I jak tu nie biegać!”, którą właśnie skończyłam czytać. Autorka pierwszej książki biega zawodowo, drugiej – amatorsko, ale pod okiem trenera, czyli można powiedzieć, że obie panie wiedzą, o co w…

Read More Read More

Misha Shubaly i jego „Bardzo długi bieg”

Misha Shubaly i jego „Bardzo długi bieg”

Waldek. Kupiłem książkę, ponieważ spodobał mi się jej tytuł „Bardzo długi bieg”. Pomyślałem sobie, że będzie o ultra, o bieganiu poza maraton, a wyszło na to, że… jest trochę inaczej. Przede wszystkim okazało się, że książka jest bardzo krótka. Czytałem ją na Kindlu, więc nie wiedziałem, z czym się mierzę. Trochę mnie dziwiło, że kiedy rozpoczynałem czytanie, Kindle poinformował mnie o tym, że do końca zostało mi niecałe dwie godziny. Wziąłem to jednak za błąd oprogramowania. Jednak nie był to błąd….

Read More Read More

TriCity Trail na dwa sposoby

TriCity Trail na dwa sposoby

Wróciliśmy z TriCity Trail, w ramach którego pobiegliśmy półmaraton i 47-kilometrowy maraton+. Poniżej nasze wrażenia z obu dystansów i z samego Wejherowa. Półmaraton TriCity Trail Lila. No cóż… nie da się ukryć, że pokochałam bieganie po górach. Gdyby spojrzeć na profil trasy półmaratonu TriCity Trail, to można by znaleźć podobieństwo do biegu na Śnieżkę – w obu tych biegach najpierw jest pod górkę, a potem z górki (oczywiście pomijam kwestię różnicy wzniesień) 🙂 I to był argument za tym, by…

Read More Read More

Huraki Murakami i jego „szkoła biegania”

Huraki Murakami i jego „szkoła biegania”

Waldek. Od jakiegoś czasu Lila zachwala i namawia mnie do przeczytania trzytomowego działa Haruki Murakamiego „1Q84”. Sama jest pełna podziwu dla kunsztu i panowania nad wielowątkowym światem przedstawionym w powieści. Postanowiłem, że w wakacje przeczytam poza kolejnością tę powieść, bo przecież lista kupionych książek jest bardzo długa. Tymczasem jednak sięgnąłem po inną książkę Marakamiego, a mianowicie „O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu”. Przeczytałem już wiele książek traktujących o bieganiu. Jedne były lepiej napisane, inne gorzej, po jednych chciało się…

Read More Read More